To dzięki nim nasze wesele było dokładnie takie, o jakim marzyliśmy (dużo zdjęć!)

11 lutego 2020Aleksandra

Zorganizowanie własnego wesela to chyba jedno z największych wyzwań w naszym życiu. Pamiętam, że już jako mała dziewczynka patrzyłam na śluby swoich starszych kuzynek z podziwem i zastanawiałam się „jak w ogóle takie coś się organizuje”. Wtedy moim marzeniem było wyjść w sukni o kroju księżniczki z długim welonem i diademem we włosach. Oczywiście do głowy by mi nie przyszło, że przez te kilkanaście lat, moja wizja idealnego przyjęcia zmieni się tak diametralnie. Mierząc suknie starałam się omijać szerokim łukiem wszystkie tiulowe księżniczki, ale dla zaspokojenia babskiej ciekawości przymierzyłam chociaż dwie w takim stylu. Już w przymierzalni wiedziałam, że to nie był dobry pomysł. Nie ma chyba takich słów żeby opisać jak bardzo „nie moje” są takie fasony. Moje przyjaciółki czekały cierpliwie pod sceną, a kiedy wychodziłam „przebrana za pannę młodą” zwijałyśmy się ze śmiechu. Jedną ręką musiałam trzymać górę żeby nie mieć dekoltu na wysokości pępka, a drugą pilnowałam dołu żeby w ogóle stawiać kroki. Dlaczego w ogóle o tym piszę? Przede wszystkim dlatego żeby zaznaczyć, że każda z nas ma swój własny styl i wrażliwość, zupełnie inaczej wyobrażamy sobie idealne przyjęcie weselne. Ten post będzie bardzo subiektywny i zdaję sobie sprawę, że dotrze do osób, które mają bardzo podobne poczucie estetyki.

Wszystkie marki, które będą w nim wyróżnione nie mają pojęcia, że w ogóle istnieje Przytulny Zakątek:) Możecie być pewni tego, że polecam je dlatego, że byłam bardzo zadowolona z ich produktów/usług.

Osada Młyńska






Ah, co to było za miejsce! Przyznam, że zakochałam się w Osadzie od pierwszego wejrzenia. Marzyło nam się wesele przepełnione swobodną i sielską atmosferą, na którym nikt nie będzie zawracał sobie głowy pogniecioną koszulą, ani sprawdzaniem czy makijaż wykonany o 15:00 wciąż jest idealny. Chcieliśmy z mężem, aby był to dzień przepełniony miłością i ciepłem. Zdawaliśmy sobie sprawę jak bardzo ryzykujemy z półplenerowym przyjęciem w polskim klimacie, ale to nam w ogóle nie przeszkadzało. Oczywiście skłamałabym, gdybym powiedziała, że nie zależało nam na pogodzie, bo zależało bardzo! Już miesiąc przed wysyłaliśmy sobie codziennie screeny ze wszystkich aplikacji pogodowych;) Natomiast prawdą jest, że musieliśmy się liczyć z tym, że może padać. Na szczęście deszcz darował nam swoją obecność i mogliśmy cieszyć się prześliczną pogodą (i równie pięknym światłem do zdjęć;)).

O wyjątkowy klimat Osady dbają wspaniali właściciele, Pani Małgosia i Pan Tadeusz. Mam wrażenie, że wkładają w to miejsce całe swoje serce. Ustalanie wszelkich szczegółów przebiegło bardzo sprawnie i co ważne w miłej atmosferze. Nasi goście byli tym miejscem zachwyceni, dostaliśmy mnóstwo wiadomości. Chyba nawet sami nie spodziewaliśmy się, że wypadnie to aż tak dobrze. Do tego miejsca po prostu chce się wracać i mam ogromną nadzieję, że jeszcze kiedyś będziemy mieli okazję:))

Dane kontaktowe:

atm@osadamlynska.pl,

Strona internetowa <klik>

Warsaw Poet

Warsaw Poet to marka, którą stworzyła niezwykle utalentowana projektantka Magda Socha-Włodarska. Od razu po wejściu do atelier miałam przeczucie, że to jest miejsce, w którym znajdę suknię swoich marzeń. Od jakiegoś czasu obserwowałam tą markę na instagramie i byłam ciekawa czy suknie prezentują się równie pięknie na żywo. To, co od razu zrobiło na nas wrażenie, to jakość materiałów. Jedwabie są wspaniałej jakości, w dotyku miękkie i leciutkie jak chmurki. Naprawdę każda suknia jest dopracowana do ostatniego szczegółu. Gdybym mogła to wzięłabym przynajmniej trzy (a najlepiej dziesięć;)).

Na pierwsze przymiarki byłam umówiona z Panią Dagmarą, która poświęciła mi mnóstwo uwagi, czułam się w pełni zaopiekowana. Dziewczyny nie prowadzą nachalnej sprzedaży i nie przewracają oczami, gdy wyraża się swoje zdanie (kto już wybierał suknię ten wie jakie potrafią być Panie z obsługi;)). Suknię, którą wybrałam (model ALBA) ostatecznie przymierzyłam jako drugą i już wiedziałyśmy, że to jest to. Idealnie pasowała do mojego typu urody, figury i charakteru. Okazało się, ze byłam pierwszą Panną Młodą, która ją zamówiła, więc w jakimś stopniu czuję się z nią związana. Postanowiłam zrobić jej specjalne miejsce w szafie i zachować na zawsze. Pewnie za kilkanaście lat będzie dla mnie znaczyć jeszcze więcej niż dzisiaj.

@warsaw_poet

Papeteria Dobroci

To marka szczególnie bliska mojemu sercu z dwóch względów. Po pierwsze stworzyła ją moja przyjaciółka, a po drugie byłam jej pierwszą Klientką. Jestem przeszczęśliwa, że tak pięknie się rozwija, a Patrycja ledwo wyrabia z ilością zamówień. Estetyka Papeterii Dobroci w 100% współgra z moją i chyba dobrze, że byłam pierwsza, bo teraz nie umiałabym zdecydować, który ze wzorów wybrać. Patrycja na potrzeby naszego wesela wykonała przepiękne zaproszenia i winietki oplecione wstążkami z wysokiej jakości jedwabnego muślinu (mam cichą nadzieję, że goście nie powyrzucali ich do śmieci:)), table plan, menu, numerki na stół, a nawet etykiety na cytrynówkę i mini prezenty dla gości. Patrycja od samego początku pracuje na materiałach wysokiej jakości i spełni wymagania nawet najbardziej wymagających klientów.

Instagram: @papeteriadobroci

Teraz Powiesz Tak

Bardzo mi zależało na tym, aby rustykalny klimat stodoły przełamać romantyczną i minimalistyczną dekoracją. Potrzebowałam do tego jednej firmy, która zajęłaby się nie tylko ukwieceniem, ale też podwieszeniem pod sufitem lampek z ciepłym światłem. Miałam w głowie swoją wizję, ale jako Panna Młoda niestety nie dałabym rady udekorować wszystkiego samodzielnie. Koleżanka poleciła mi wtedy Panią Kamilę, właścicielkę marki Teraz Powiesz Tak, która zajmuje się kompleksową organizacją ślubów i wesel. Okazało się, że Pani Kamila jako naprawdę jedna z niewielu, jak i nie jedyna w tamtym czasie, dekoruje sale weselne w takim stylu jaki mi się marzy. Już na pierwszym spotkaniu rozumiałyśmy się w 100%, więc bardzo szybko udało nam się ustalić wszystkie szczegóły. Dzisiaj mogę śmiało powiedzieć, że to była dobra decyzja, więc jeśli szukacie wedding plannerki lub dekoratorki to naprawdę bardzo Wam polecam.

Instagram: @terazpowiesztak

Catering 66

Catering 66 to zdecydowanie więcej niż tylko catering, to ekipa od zadań specjalnych! Tworzy ją przemiła rodzinka, która pasję do gastronomii ma we krwi. Pan Mirek to kucharz, restaurator i wedding plannerka w jednej osobie. Uwierzcie mi, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Za każdym razem kiedy rodził się w mojej głowie jakiś pomysł, Pan Mirek wyjaśniał mi wszystko od strony organizacyjnej, czasem wybijając mi z głowy bezsensowne rozwiązania. Marzyliśmy o świeżych truskawkach w pudełkach z ekologicznego papieru – były, wymyśliłam sobie, że szampan nie będzie podany w klasycznych, wysokich kieliszkach tylko w płaskich, a w środku będą kolorowe, jadalne bratki – proszę bardzo! Nie było takiej rzeczy, której Catering 66 by się nie podjął. To śmieszne, ale oboje z mężem mieliśmy takie poczucie „okej, mamy Pana Mirka i Panią Magdę, więc możemy spać spokojnie”. I teraz naprawdę nie wyolbrzymiam. Nigdy nie sądziliśmy, że firma cateringowa może zapewnić tyle spokoju i dać takie poczucie bezpieczeństwa. Kilka tygodni przed weselem zostaliśmy zaproszeni na degustację wybranego przez nas menu, co tylko utwierdziło nas w przekonaniu, że o jedzenie w ogóle nie musimy się martwić. Finalnie wszystko wypadło fantastycznie, a goście byli pod wrażeniem. Catering 66 oprócz menu serwowanego w sali, zapewnił gościom pyszne atrakcje w plenerze. Z całego serca polecamy!

@catering66

Dalej Dalej Wedding

Chociaż konkurencji mieli niemało to bez wątpienia poradzili sobie fantastycznie:) Dalej Dalej Wedding, czyli Kasia i Bartek to niezwykle utalentowane małżeństwo. Kasia odpowiada za video, a Bartek za zdjęcia. Wyróżnia ich przede wszystkim to, że są praktycznie niezauważalni i wtapiają się w tłum, przez co nikt nie czuł się skrępowany pozowaniem do zdjęć. Współpraca z nimi to była czysta przyjemność. Dodam, że jeden z wujków mojego męża podczas wesela robił zdjęcia lustrzanką i wszyscy goście myśleli, że to właśnie był Pan fotograf;)) Efekty ich pracy możecie zobaczyć w tym poście, ponieważ 99% zdjęć jest ich autorstwa. Jak dla nas 11/10!

Instagram: @dalejdalej.wedding

Strona <klik>

Super Prosecco Van

Jak widać na załączonym obrazku to był hit i strzał w 10tkę w jednym! Do dzisiaj cieszę się, że nie zrezygnowaliśmy z tej atrakcji. Dla 99% gości to była totalna nowość i od samego początku ustawiały się kolejki po prosecco lub Aperol Spritz. Firma zadbała dosłownie o każdy detal, do prosecco można było wrzucić sobie świeże owoce lub pyłek, który zmieniał jego kolor w różowe złoto (YAAAAAAS!). Już około 21:30 obsługa zgłosiła nam, że kończy się Aperol i niezbędne jest szybkie dotankowanie na stacji:)) I mimo tego, że w trakcie trwania imprezy trzeba było dokupić kolejną butelkę to i tak druhny zadbały o to, by przed odjazdem nie została w nim nawet jedna kropelka:)) Podsumowując – to były mega dobrze wydane pieniążki!

Instagram: @superproseccovan

Papier.lab

Najpiękniejsze księgi gości i albumy jakie widziałam na polskim rynku. Mam tylko dla Was jedną radę – nie wkładajcie księgi gości do schowka w samochodzie, bo może Wam się nikt do niej nie wpisać. Tak też właśnie stało się u nas (brawo my!). Może macie jakiś pomysł w jaki sposób mogę ją teraz wykorzystać?

Dodaj komentarz (1)

  • Pati

    11 lutego 2020 at 19:52

    Cudownie się czyta, bardzo sympatyczny i autentyczny wydźwięk. Przepiękne zdjęcia i Panna Młoda ❤️ księgę gości możecie wykorzystać do zrobienia albumu z dnia ślubu lub zwyczajnie wspólnych zdjęć z całego Waszego związku. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dziewięć − jeden =

Poprzedni post Następny post